Aplikacje randkowe obiecują szybkie dopasowania, ale po drugiej stronie ekranu działają też regulamin, algorytm i polityka prywatności, których mało kto czyta. Urząd Komunikacji Elektronicznej w tekście z 3 lutego 2026 roku zebrał rady dla osób szukających miłości w sieci: od wyboru serwisu, przez hasła i zdjęcia, po usuwanie konta i subskrypcji. Oto najważniejsze z nich — a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, jak randkować w internecie rozsądnie.
Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) przypomina, że pierwszy test aplikacji lub portalu randkowego nie dotyczy zdjęć ani opisu profilu, tylko podstawowych dokumentów. Jeśli na stronie serwisu nie ma regulaminu, urząd radzi po prostu z niego nie korzystać. Podobnie z portalami, które nie podają danych kontaktowych podmiotu je prowadzącego. Nie wiadomo wtedy, do kogo zwrócić się ze skargą ani kto naprawdę ma dostęp do twoich danych. Aplikacje warto też pobierać wyłącznie z legalnych źródeł, czyli oficjalnych sklepów.
Autorka poradnika, Milena Górecka z Departamentu Polityki Konsumenckiej UKE, powołuje się na raport Mozilli „Privacy Not Included” z 2024 roku. Fundacja przetestowała 25 najpopularniejszych aplikacji randkowych, a 22 z nich dostały ostrzeżenie dotyczące prywatności. Aplikacje gromadzą informacje o lokalizacji, preferencjach i zachowaniu użytkowników. To dane, które mówią o tobie znacznie więcej, niż zdradza krótki opis profilu. Przed instalacją warto więc zajrzeć do polityki prywatności i zastanowić się, czy aplikacja naprawdę potrzebuje dostępu do wszystkiego, o co prosi.
Poradnik zaleca kilka prostych nawyków, które nie kosztują dużo wysiłku:
Urząd radzi, by zdjęcia w profilu nie zdradzały identyfikujących szczegółów, takich jak nazwa ulicy czy numer domu widoczne w tle. Intymnych zdjęć nie należy publikować ani wysyłać innym użytkownikom serwisów. Plik, który raz opuści twój telefon, wymyka się spod kontroli, a w niewłaściwych rękach może posłużyć do nacisku albo szantażu.
UKE zauważa też, że w Polsce nie ma przepisów opisujących wprost cyberflashing, czyli wysyłanie niechcianych nieprzyzwoitych zdjęć. Stosuje się wtedy przepisy o treściach pornograficznych, między innymi art. 202 § 1 Kodeksu karnego, który dotyczy ich publicznego prezentowania w sposób narzucający odbiór i przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 3.
Opłaty za wersje premium to osobny temat. Automatyczne odnawianie subskrypcji jest standardem, dlatego UKE zachęca, by regularnie sprawdzać listę wszystkich aktywnych subskrypcji. Płatna wersja nie jest też gwarancją sukcesu w poszukiwaniu partnera. Największa pułapka czeka na końcu: odinstalowanie aplikacji nie oznacza usunięcia konta, a usunięcie aplikacji z telefonu nie przerywa subskrypcji. Konto trzeba skasować w ustawieniach aplikacji, a płatność anulować w sklepie, z którego aplikacja została pobrana.
Autorka zaznacza też, że na podstawie art. 17 RODO można żądać od administratora usunięcia swoich danych, ale w praktyce droga do tego bywa uciążliwa.
W kolejnym tekście z 6 lutego 2026 roku UKE zwraca uwagę, że nie każdy rozmówca w aplikacji jest człowiekiem. Do złych botów autorka zalicza fałszywe profile wyłudzające dane lub kierujące do stron z phishingiem oraz masowe wiadomości reklamujące strony dla dorosłych czy platformy inwestycyjne. Jej rada brzmi: zamiast polegać na asystentach AI, lepiej postawić na autentyczność. W praktyce oznacza to ostrożność wobec linków od rozmówcy, którego dopiero poznajesz, i niepodawanie mu danych osobowych, zanim nabierzesz pewności, z kim naprawdę rozmawiasz.
Randkowanie online nie musi być ryzykowne, jeśli zadbasz o kilka podstaw: sprawdzisz regulamin i operatora, ograniczysz uprawnienia aplikacji, zabezpieczysz konto i nie wyślesz niczego, czego nie chcesz zobaczyć poza rozmową. Zanim zdecydujesz się na płatny pakiet, przeczytaj warunki odnawiania, a gdy zrezygnujesz z aplikacji, usuń konto i anuluj subskrypcję.
5 pytań · minuta