Rozwody kojarzą się z tematem dla starszego pokolenia, ale statystyki wpływają też na to, jak młodzi ludzie myślą o związkach i ślubie. Eurostat podał dane za 2024 rok i widać w nich, że Polska plasuje się w europejskim środku stawki, a różnice między krajami są ogromne. Warto wiedzieć, jak te liczby czytać — a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, co naprawdę oznaczają wskaźniki rozwodów.
Eurostat, czyli urząd statystyczny Unii Europejskiej, zbiera od państw członkowskich dane o rozwodach i podaje je na kilka sposobów. Najprostszy to liczba rozwodów orzeczonych w danym roku. Drugi to tak zwany surowy wskaźnik rozwodów, czyli liczba rozwodów na 1000 mieszkańców. Trzeci to liczba rozwodów przypadająca na 100 małżeństw zawartych w tym samym roku. Każdy z nich opowiada trochę inną historię.
W Polsce w 2024 roku odnotowano 57 463 rozwody. Surowy wskaźnik wyniósł 1,6 rozwodu na 1000 mieszkańców, czyli tyle samo, ile wynosiła średnia dla całej Unii Europejskiej w 2024 roku. Dla porównania w 2020 roku było to 51 164 rozwody i wskaźnik 1,4, choć Eurostat oznaczył tamte dane jako szacunkowe i wstępne.
Ten wskaźnik najłatwiej źle zrozumieć. W Polsce w 2024 roku wyniósł 42,4 rozwodu na 100 małżeństw, a w 2020 roku 35,3. Nie znaczy to jednak, że 42 na 100 par, które wzięły ślub w 2024 roku, się rozstanie. To po prostu zestawienie dwóch liczb z tego samego roku: ile rozwodów orzeczono i ile ślubów zawarto. Gdy ślubów jest mniej, taki wskaźnik rośnie, nawet jeśli rozwodów przybywa wolniej.
Różnice między krajami są duże. Najwyższy surowy wskaźnik w 2024 roku miała Łotwa, 2,8 rozwodu na 1000 mieszkańców, a tuż za nią Litwa z wynikiem 2,5. Estonia, Finlandia i Szwecja miały po 2,1. Na przeciwnym biegunie znalazły się Malta z 0,9, Słowenia z 1,0 i Rumunia z 1,1. Najwyższy wynik jest więc ponad trzy razy większy od najniższego.
Jak wypadają inne państwa, które często pojawiają się w rozmowach o studiowaniu i wyjazdach za granicę? Oto wartości surowego wskaźnika w 2024 roku:
Polska, z wynikiem 1,6, mieści się więc pomiędzy Hiszpanią a Portugalią i Słowacją. Wśród sąsiadów Czechy mają wskaźnik wyższy, a Słowacja nieco niższy.
Surowy wskaźnik nie uwzględnia struktury wiekowej ludności, więc różnice między krajami mogą częściowo wynikać z tego, ilu mieszkańców jest w wieku, w którym zwykle zawiera się małżeństwa. Do tego w tabeli Eurostatu za 2024 rok brakowało wartości dla Niemiec, Francji i Irlandii, więc pełnego rankingu nie da się ułożyć. Dla Unii jako całości wartość 1,6 została uzupełniona szacunkowo przez Eurostat.
Ciekawostka: Eurostat szacuje, że w całej Unii Europejskiej w 2024 roku orzeczono około 0,7 mln rozwodów, a zawarto około 1,7 mln małżeństw.
Zanim wyciągniesz wniosek z jednego wskaźnika, sprawdź, co dokładnie mierzy i którego roku dotyczy. Liczba rozwodów, wskaźnik na 1000 mieszkańców i wskaźnik na 100 małżeństw to trzy różne narzędzia. Podobnie jest z rankingami krajów: kilka dziesiątych różnicy rzadko przesądza o czymkolwiek, za to rozstęp między Łotwą a Maltą pokazuje, że kontekst ma znaczenie.
W 2024 roku w Polsce orzeczono 57 463 rozwody, a surowy wskaźnik wyniósł 1,6 na 1000 mieszkańców, tyle samo co średnia unijna. Wartości w Europie wahają się od 0,9 na Malcie do 2,8 na Łotwie. Każdy wskaźnik trzeba czytać zgodnie z jego definicją, bo z samej liczby rozwodów na 100 małżeństw nie wynika, ile par się rozstanie.
5 pytań · minuta