
Wymiana w ramach Erasmusa, studia w innym mieście albo staż za granicą sprawiają, że wiele par przez jakiś czas widuje się głównie na ekranie telefonu. Często słychać, że taki związek jest z góry skazany na porażkę. Badacze z Uniwersytetu Cornella sprawdzili jednak, jak naprawdę rozmawiają pary żyjące daleko od siebie, a wyniki opublikowane w 2013 roku podważyły ten pesymizm. Oto wnioski z badania i rady uczelnianych doradców — a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, jak dbać o bliskość na odległość.
Studia wyjątkowo sprzyjają rozstaniom na odległość. Jedna osoba wyjeżdża na wymianę, druga zostaje w rodzinnym mieście, ktoś łapie praktyki w innym kraju albo zaczyna studia magisterskie na drugim końcu Polski. Doradcy z biura dziekana ds. studentów Catholic University of America w Waszyngtonie piszą wprost, że wielu studentów na którymś etapie nauki — licencjackiej, magisterskiej czy zawodowej — będzie w związku na odległość. Zaznaczają też, że to układ wymagający, ale nie wyłącznie pełen strat.
Crystal Jiang i Jeffrey Hancock opisali swoje badanie w artykule „Absence Makes the Communication Grow Fonder”, opublikowanym w czerwcu 2013 roku w „Journal of Communication”. Poprosili dwie grupy — pary żyjące daleko od siebie i pary mieszkające blisko — o prowadzenie dzienników codziennych kontaktów. Uczestnicy zapisywali, ile razy rozmawiali z partnerem i jakim kanałem się to odbywało.
Zebrano w ten sposób 876 dzienników, w których odnotowano 3024 interakcje, czyli średnio 3,45 dziennie. Najwięcej było wiadomości tekstowych (1090) i spotkań twarzą w twarz (1038). Dalej znalazły się rozmowy telefoniczne (557), komunikatory internetowe (202) i wideorozmowy (101).
Ciekawostka: e-mail w zakochanej codzienności prawie nie istniał — w obu grupach badani sięgali po niego rzadko, a wśród ponad 3 tys. zapisanych kontaktów znalazło się tylko 36 maili.
Najciekawsze okazało się porównanie obu grup. Pary na odległość kontaktowały się w ciągu dnia rzadziej, za to częściej korzystały z telefonu, wideo, SMS-ów i komunikatorów. Mimo mniejszej liczby rozmów czuły większą bliskość: więcej mówiły o sobie i bardziej idealizowały zachowania partnera. Ten efekt był najsilniejszy przy komunikacji tekstowej, prowadzonej z opóźnieniem i z telefonu.
Hancock tłumaczył, że odległość sprawia, iż ludzie bardziej skupiają się na samym związku. Opisał też zjawisko nazywane efektem hiperpersonalnym — w kontakcie przez media bliskość się wzmacnia, a partnerzy idealizują nawzajem swoje zachowania. Jiang zwracała uwagę, że pary na odległość wkładają więcej wysiłku w okazywanie uczuć i że ten wysiłek się opłaca.
Trzeba przy tym pamiętać, czego badanie dotyczyło: sposobu komunikacji i poczucia bliskości. Nie mierzyło tego, ile związków przetrwało rozłąkę.
Uczelniani doradcy nie udają, że dystans nic nie zmienia. Wśród typowych wyzwań wymieniają:
Jednocześnie wskazują plusy: więcej czasu na przyjaciół, zajęcia i naukę, okazję do nauczenia się samodzielności, lepsze umiejętności komunikacyjne, poczucie bezpieczeństwa, jeśli związek przetrwa, i większe docenianie chwil spędzanych razem.
Lista pomysłów od doradców jest bardzo praktyczna i nie wymaga dużego budżetu:
Na kryzysy doradcy proponują przede wszystkim otwartą i częstą rozmowę. Stały harmonogram połączeń pomaga, ale warto zostawić margines elastyczności — choćby na gorszy tydzień w sesji. Każda ze stron powinna mieć też własną sieć wsparcia na miejscu i zachęcać do tego partnera. Dobrze jest wspólnie ustalić zasady związku i być gotowym je zmieniać, a gdy coś przestaje działać, mówić o tym szczerze, zamiast tłumić niezadowolenie. Jeśli rozmowy we dwoje nie wystarczają, doradcy polecają wsparcie znajomych albo uczelnianej poradni psychologicznej. Więcej o budowaniu relacji można przeczytać w poradniku Miłość i związek.
Związek na odległość nie musi być wersją „gorszą” niż codzienne bycie obok siebie. Badanie z Cornella z 2013 roku pokazało, że pary rozdzielone dystansem rozmawiały rzadziej, ale czuły się sobie bliższe, bo bardziej się otwierały i świadomie dbały o kontakt. Doradcy przypominają jednak, że rozłąka niesie realne trudności — od samotności po koszty dojazdów — i że pomagają w nich szczerość, wspólne zasady, własne wsparcie na miejscu i odrobina kreatywności w podtrzymywaniu więzi.
5 pytań · minuta