
Dobra relacja to nie tylko przyjemność. Badacze, o których pisze magazyn amerykańskich Narodowych Instytutów Zdrowia (NIH), sprawdzali, jak jakość związku wpływa na serce, odporność, a nawet tempo gojenia ran. Najciekawszy wniosek brzmi tak: liczy się nie samo to, czy para się kłóci, tylko to, jak rozmawia, gdy pojawia się konflikt – a na końcu możesz sprawdzić, jak wygląda Wasz sposób rozwiązywania sporów.
Psycholożka Janice Kiecolt-Glaser, cytowana przez NIH, zwraca uwagę, że dla wielu ludzi małżeństwo jest najważniejszą relacją w życiu. Nic dziwnego, że naukowcy szukają w nim wpływu na zdrowie. Badania opisane przez NIH dotyczyły głównie małżeństw, więc liczb nie da się przenosić jeden do jednego na każdą parę – ale wnioski o tym, jak rozmawiać, brzmią znajomo także w młodszych związkach.
Pierwsza obserwacja jest prosta: osoby w związkach małżeńskich żyją przeciętnie dłużej i mają zdrowsze serce niż osoby samotne. Partnerzy wpływają też na swoje nawyki. Gdy jedno zaczyna więcej się ruszać, ograniczać papierosy lub alkohol albo idzie na szczepienie przeciw grypie, drugie często robi to samo.
Jest jednak haczyk. Związek pełen konfliktów może zniwelować wszystkie te plusy. Zespół Kiecolt-Glaser przebadał ponad 40 par małżeńskich. Przez 24 godziny mierzono chemię ich organizmów – przed rozmową o spornej sprawie i po niej. Tematy były zwyczajne: pieniądze, teściowie, sposób porozumiewania się.
U par, które rozmawiały wrogo, zmiany były wyraźnie większe. Rosły hormony stresu i cząsteczki związane ze stanem zapalnym. Według badaczy liczyła się jakość tej rozmowy, a nie sam fakt, że w ogóle do niej doszło.
W pokrewnym badaniu sprawdzano gojenie niewielkich ran po pęcherzach. U par, które w trudnych rozmowach były dla siebie złośliwe, rany goiły się zauważalnie wolniej. Inna obserwacja: pary we wrogich związkach, u których występowała też depresja, spalały mniej kalorii po tłustym posiłku. Badacze wiążą to z możliwym przybieraniem na wadze i większym ryzykiem chorób serca.
Socjolog Hui Liu przeanalizował dane ponad 2200 osób w wieku 57–85 lat. Dobra jakość małżeństwa wiązała się z mniejszym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych, a zła – z większym, zwłaszcza u kobiet. U starszych kobiet satysfakcjonujące życie seksualne łączyło się z mniejszym ryzykiem nadciśnienia pięć lat później. U części mężczyzn, którzy deklarowali bardzo częsty lub bardzo udany seks, ryzyko niektórych problemów z sercem było po pięciu latach wyższe – NIH podkreśla, że przyczyny nie są jasne i wciąż się je bada.
Psycholog Sheldon Cohen badał, jak relacje wpływają na odporność. Ponad 200 zdrowych ochotników wystawiono na wirusa przeziębienia. Osoby z bardziej zróżnicowaną siecią kontaktów rzadziej się rozchorowywały. Cohen zauważa, że długotrwały konflikt z innymi to silny stresor – ale poczucie wsparcia łagodzi jego skutki. Ludzie, którzy mieli dużo konfliktów i jednocześnie dużo wsparcia, byli przed chorobą chronieni. Kto częściej się przytulał, ten rzadziej łapał infekcję po kontakcie z wirusem.
Z opisu badań wyłania się kilka zachowań, które odróżniały zdrowsze pary w czasie sporu:
To nie są wielkie techniki terapeutyczne, tylko drobiazgi. Według badaczy właśnie one decydują o tym, czy kłótnia kończy się rozmową, czy skokiem hormonów stresu. Więcej o kłótniach, zazdrości i rozstaniach piszemy w poradniku >Miłość i związek.
NIH przypomina, że zdrowiu służą też inne więzi. Proponuje dołączyć do grupy wokół hobby, zapisać się na nowe zajęcia ruchowe, pomagać w ogrodzie społecznym albo zostać wolontariuszem, na przykład w bibliotece czy szpitalu.
Bliska relacja może wspierać zdrowie, ale tylko wtedy, gdy sprzyja poczuciu bezpieczeństwa. Badania z NIH pokazują, że różnice zdań są normalne – to wrogość, złośliwość i lekceważenie w czasie kłótni przekładają się na stres całego organizmu. Dobra wiadomość jest taka, że sposób rozmowy da się zmienić, a wsparcie ze strony partnera i przyjaciół działa jak bufor nawet wtedy, gdy konfliktów nie brakuje.
5 pytań · minuta