Wśród
narodów bliskich nam kulturowo orgazm jest samym w sobie celem każdego
zbliżenia. Jednak narody Wschodu uważają, że szczytowanie to tylko
jeden z elementów podniecenia. Akt miłosny ma się koncentrować na jak
najdłuższym przeżywaniu przyjemności wynikającej z podniecenia. Powinno
ono narastać stopniowo, brać we władanie kolejne fragmenty ciała i
duszy. Im dłużej trwają pieszczoty, tym większa radość ze zbliżenia.
Dlatego ważne jest wzajemne poznanie sfer erogennych partnera, u
każdego innych. Odkrycie miejsc wrażliwych na dotyk jest istotne, bo
właściwe ich pobudzenie prowadzi do seksualnego podniecenia, które dla
wielu osób jest ważniejsze niż sam stosunek, a nawet orgazm. Zresztą
ten można przeżyć głęboko, ograniczając się do pieszczot.
























